Amerykańska firma technologiczna Google z grupy Alphabet nie musi dzielić swojego działu technologii reklamowych. Wynika to z decyzji amerykańskiej sędzi Leonie Brinkemy w stanie Wirginia. Sędzia odrzuciła wniosek powodowego ministerstwa sprawiedliwości o nakazanie firmie sprzedaży platformy AdX, poinformowała agencja Reuters.
Może Ci się spodobać: Inwestowanie w kryptowaluty
Amerykańscy regulatorzy ponownie ponieśli porażkę: Google unika podziału, zabiera 20% z reklam
Jest to już trzeci przypadek w ostatnich latach, w którym amerykańscy regulatorzy próbowali wymusić podział jednej z dużych firm technologicznych i ponieśli porażkę, dodał Reuters.
Google pobiera na platformie AdX dwudziestoprocentową prowizję za pośrednictwo w sprzedaży przestrzeni reklamowej na stronach internetowych. Jeśli reklamodawca zapłaci za wyświetlenie reklamy równowartość 100 koron, Google otrzymuje jako opłatę za korzystanie z aukcyjnej technologii 20 koron, a pozostałe 80 otrzymuje właściciel strony internetowej.
Czytaj więcej: eToro – Recenzja znanego brokera
Granice amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości: Rządowa próba twardej interwencji wobec Google kończy się łagodniejszą karą
Ministerstwo sprawiedliwości argumentowało, że Google nie można powierzyć prowadzenia internetowej giełdy reklamowej po tym, jak sędzia wcześniej orzekła, że firma w tym obszarze nielegalnie tłumiła konkurencję gospodarczą.
Sędzia przyjęła środki naprawcze dotyczące zachowania firmy. Szczegółowy wyrok opublikuje za dwa tygodnie z uwagi na konieczność zredagowania poufnych informacji. Decyzja według Reuters wywołała pytania, czy sądy są w stanie ograniczyć bezprecedensowy wpływ branży technologicznej na amerykańską gospodarkę oraz jak zakończy się próba rządu twardej interwencji, która rozpoczęła się podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa i była kontynuowana podczas kadencji jego następcy i poprzednika w jednej osobie Joe Bidena.
Zobacz: Recenzja BITmarkets
Źródło: ČTK










