Około jeden na pięć samochodów sprzedanych w tym roku na świecie będzie miał napęd elektryczny. W opublikowanej dziś prognozie Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) szacuje, że sprzedaż samochodów elektrycznych wzrośnie o 35 proc. do 14 mln pojazdów. Oznaczałoby to, że samochody elektryczne będą miały 18 procent rynku. Dla porównania w 2020 roku będą miały cztery procent udziału w rynku.
Zmniejszenie zapotrzebowania na ropę o 5 mln baryłek dziennie
Według IEA przejście na samochody elektryczne zmniejszy globalne zapotrzebowanie na ropę o co najmniej pięć milionów baryłek dziennie.
Ponad połowa samochodów elektrycznych poruszających się do tej pory po drogach całego świata pochodzi z Chin, które dominują również w globalnej produkcji baterii. Oprócz technologii, buduje też przewagę nad konkurentami w łańcuchu dostaw. W ubiegłym roku odpowiadały za 60 proc. globalnej sprzedaży EV.
Prawie dwie trzecie modeli elektrycznych w Chinach i Europie, a znacznie więcej w Stanach Zjednoczonych, to pojazdy sportowo-użytkowe (SUV) i duże samochody.
Potrzebne są przystępne i konkurencyjne opcje
„Poza Chinami, masowa adopcja EV wymaga od podwykonawców oferowania przystępnych i konkurencyjnych opcji” – czytamy w raporcie IEA.
W krajach rozwijających się i młodych gospodarkach rynkowych dwu- lub trzykołowe pojazdy elektryczne przewyższają liczebnie samochody osobowe. Według IEA ponad połowa tegorocznych rejestracji pojazdów trójkołowych w Indiach będzie miała napęd elektryczny.
Źródło: Czeskie Biuro Prasowe











