Chiny wezwały dziś Stany Zjednoczone do zniesienia „bezprawnych jednostronnych środków celnych”. Była to reakcja na decyzję amerykańskiego sądu o zablokowaniu większości szeroko zakrojonych ceł wprowadzonych przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Rząd brytyjski stwierdził, że decyzja sądu jest sprawą wewnętrzną USA i przypomniał, że jest to dopiero pierwsza faza postępowania sądowego.
Chiny wzywają USA do zniesienia ceł
Rzeczniczka chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Mao Ning na konferencji prasowej, odpowiadając na pytanie, jak wyrok amerykańskiego sądu wpłynie na negocjacje z Chinami, powiedziała, że Chiny wielokrotnie wyrażały swoje stanowisko w sprawie ceł. Dodała, że w wojnie celnej lub handlowej nie ma zwycięzców.
Rzecznik chińskiego ministerstwa handlu Che Jung-čchien na osobnej konferencji prasowej wezwał Stany Zjednoczone do uwzględnienia racjonalnych głosów społeczności międzynarodowej i krajowych stron zainteresowanych oraz do całkowitego zniesienia ceł, podała agencja Reuters.
Wielka Brytania reaguje na cła USA, sąd zakwestionował postępowanie Trumpa
Rzecznik brytyjskiego rządu skomentował decyzję amerykańskiego sądu, mówiąc, że kwestie te muszą zostać rozstrzygnięte przez Stany Zjednoczone na szczeblu krajowym, a Wielka Brytania przyjęła tę decyzję do wiadomości. Podkreślił, że Wielka Brytania była pierwszym krajem, który zawarł umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, a obecnie pracuje nad tym, aby przedsiębiorstwa mogły jak najszybciej skorzystać z tej umowy.
W środę amerykański sąd handlowy zawiesił obowiązywanie ceł, które prezydent Donald Trump wprowadził na podstawie ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA), czyli ustawy mającej na celu przeciwdziałanie niezwykłym i nadzwyczajnym zagrożeniom w czasie stanu wyjątkowego. Są to głównie tzw. cła wzajemne, które Trump nałożył na początku kwietnia na wiele krajów świata, w tym Unię Europejską, ale także cła wprowadzone wcześniej na Chiny, Kanadę i Meksyk. Według sądu wprowadzenie ceł leży w kompetencji Kongresu. Biały Dom odwołał się od tej decyzji, a jego rzecznik zakwestionował autorytet sądu.
Źródło: Reuters











