Firma Airbnb wycofała ze swojej platformy ponad 65 000 ofert wynajmu rekreacyjnego na polecenie hiszpańskiego rządu, poinformowało tamtejsze ministerstwo praw konsumentów. Według ministerstwa oferty nie były zgodne z obowiązującymi przepisami. Ponadto ministerstwo zidentyfikowało dziesiątki tysięcy innych nielegalnych ofert, poinformowała dziś agencja Reuters.
Interwencja rządu przeciwko nielegalnym wynajmom
Hiszpański rząd wraz z władzami miejskimi i regionalnymi rozpoczął szeroko zakrojoną akcję przeciwko kwaterom turystycznym oferowanym za pośrednictwem stron takich jak Airbnb i Booking.com. Ministerstwo oświadczyło, że akcja ta potwierdza zaangażowanie rządu w egzekwowanie prawa i gwarantowanie konstytucyjnego prawa do mieszkania przed zyskami dużych międzynarodowych korporacji.
Większość zablokowanych ofert Airbnb nie zawierała numeru licencji. W innych nie podano, czy właścicielem jest osoba fizyczna czy prawna, poinformowało ministerstwo, które nakazało ich usunięcie pod koniec maja.
Kolejne oferty bez licencji i publiczne protesty
Ministerstwo zidentyfikowało jednocześnie kolejne 54 728 ofert, które nie podają numeru licencji. Zgodnie z nową ustawą operatorzy mają obowiązek podawać ten numer od 1 lipca. Firma Airbnb nie odpowiedziała na prośbę Reuters o komentarz. Usunięcie ofert nastąpiło po wielokrotnych próbach Airbnb o unieważnienie tej decyzji w sądzie. Firma twierdziła, że ministerstwo nie ma uprawnień do podejmowania decyzji w sprawie wynajmu krótkoterminowego i nie przedstawiło wystarczających dowodów.
Według wielu Hiszpanów platformy te powodują nadmierny ruch turystyczny i przyczyniają się do tego, że lokalni mieszkańcy nie mogą już pozwolić sobie na wynajem mieszkania. W ostatnich miesiącach dziesiątki tysięcy Hiszpanów wyszły na ulice, aby protestować przeciwko rosnącym kosztom mieszkania i czynszom. Na przykład podczas czerwcowych protestów w Barcelonie mieszkańcy skarżyli się na niszczenie lokalnych społeczności i pogłębianie kryzysu mieszkaniowego.
Źródło: ČTK











